Czytając pierwszy post mam nadzieję, że zauważyliście moje słowa "Więc będzie też tutaj taki jakby poradnik jak karmić króliczki, jakiego najlepiej sobie kupić, jak je pielęgnować i inne potrzebne informacje".
No to zaczynamy!
Witam Was w pierwszym poradniku dotyczącym króliczków, na sam początek może zacznę od tego gdzie kupić sobie tego małego pupilka oraz jak go wybrać (Skąd mam wiedzieć, że to ten?)
No to tak pierwszym pytaniem które musimy sobie zadać to czy jestem gotowa/gotowy na zaopiekowanie się tym stworzonkiem. Musicie pamiętać, że to jest jakby malutki człowieczek trzeba go codziennie karmić, co parę dni dawać sianko, regularnie zmieniać podłoże(żwirek lub trociny) w klatce oraz musi mieć całodobowy dostęp do wody(napełnione poidełko). Jeżeli stwierdzicie, że jesteście gotowi najpierw należałoby (ja tak zrobiłam) kupić sobie wszystkie potrzebne rzeczy i tutaj mam na myśli klatkę, podłoże (żwirek lub trociny), poidełko, sianko (można dokupić do tego paśnik) oraz jedzonko. Ja np kupuję gotowe mieszanki w których mam suszone banany, przenicę, ziarna kukurydzy i słonecznika oraz inne. I taką karmę dostaje codziennie rano, ale to nie wszystko w ciągu dnia zawsze coś mu tam jeszcze dorzucę np. kawałek jabłka czy marchewki a jeżeli chodzi o sianko to dostaje je co 2,3 dni.
Gdy dokonacie już zakupu tych potrzebnych rzeczy no to czas aby coś w tej klatce zaczęło kicać.
Kupujemy króliczka!
Według mnie najlepiej wybrać sobie młodego (mój miał 7 miesięcy) i jeżeli mogę coś Wam zasugerować to nie kupujcie króliczka w sklepie zoologicznym nie chcę tutaj robić jakiejś antyreklamy ale po prostu czy macie pewności, że kupujecie miniaturkę? (Przykład z życia wzięty, moja koleżanka kupiła "miniaturkę" z zoologicznego i tak urosła, ze powoli się w klatce nie mieściła) Chodzi o to, że najczęściej w zoologicznych robią mieszanki czyli biorą, że tak powiem młode nie od dwóch miniaturek nawet od świńki morskiej i miniatórki! Dlatego najlepiej kupić sobie króliczka od hodowcy. Wtedy mamy pewność, że króliczek jest miniaturką.
Na dziś to by było tyle.
Natalia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz